czwartek, 26 kwietnia 2012

Ze śniadania.




Nieopisane "coś" z dzisiejszego śniadania, co uświetniło jedną z mych kanapek. Bardzo smaczne "coś".  Zaimek nieokreślony "coś" można tu zostąpić rzeczownikiem pasta :P. Do smarowania, nadziewania, maczania. Zdecydowanie wypróbuję ją np. do naleśników. Smakowa metamorfoza u mnie, no może ewolucja. Ostatnio moje nastawienie do awokado stało się co najmniej przychylnie. Przy okazji znajduję coraz to nowe kuszące zastosowania dla tego zielony zbiornik nnkt w mojej kuchni.

Dziś popołudniu oficjalnie zaczęłam długi weekend. Jutro pakowanie i nach Berlin :).





Składniki:

2 jajka
1/2 awokado
5 łyżek pokrojonych zielonych oliwek
1 łyżeczka zielonego pesto
1 ząbek czosnku
1 łyżka majonezu
2 łyżki jogurtu naturalnego
natka pietruszki
przyprawa suszone pomidory z bazylią
pieprz i sól do smaku

Wszystkie składniki zblendować. Pasta jest dość rzadka, więc jeśli ktoś woli gęstszą konsystencje może pominąć jogurt lub zastąpić go twarogiem. Smacznego

21 komentarzy:

  1. Blujesz w Berlinie? Zabierz mnie ze sobą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie łączyłam awokado z oliwkami, a to może być faktycznie przełom! Takie skrajności smakowe, super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrego weekendu, kochana! Berlin to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Udanego wyjazdu :)

    A to ci ciekawe połączenie na pastę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Berlin jest super :) Miłego wyjazdu

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę udanego wyjazdu :)
    A pastę na pewno wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  7. O, świetna alternatywa do kanapek :D Miłej majówki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Awokado lubię tylko w takich pastach, pod inną postacią mi nie smakuje. Pysznie wygląda:) . Miłego wyjazdu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda pysznie ;D
    ja też chcę do Berlina!

    OdpowiedzUsuń
  10. smakowite "coś" :) i na ikeowym talerzyku :D
    wspaniałego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, Berlin! Zazdroszczę! Udanego wyjazdu :)

    Awokado - chyba ustawię sobie budzik w telefonie, żeby koniecznie wypróbować w najbliższym czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. a moze sie przekonam do jedzenia kanapek ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna pasta z tego wyszła :) Bardzo lubię wszelkiego rodzaju smarowidła do chleba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. I znów zapomniałam kupić awokado a już mam tyle przepisów z nim.:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mogę się dowiedzieć skąd masz Philadephię Milka? : )

    OdpowiedzUsuń
  16. ale fajny przepis :) zapraszam do mnie na http://www.szybkozjesc.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. och, Berlina zazdroszczę! Piękne miasto,
    A pasta kanapkowa bardzo ładnie wygląda, przepis z pesto i suszonymi pomidorami genialny. W ogóle ta pasta bardzo bogata w składniki mi się wydaje. ciekawa jestem smaku.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj ja do avocado nie mogę się nadal przekonać. Ale pasta wygląda ciekawie.
    Berlina również zazdroszczę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham Berlin ! Mam 1 godzine drogi do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej!
    Zapraszam do mnie na bloga!:)

    Dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem, ale może kiedyś znajdziesz u mnie coś ciekawego.

    www.paczekwkuchni.blogspot.com

    Zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń